Książkowe perełki na jesień
Ostatni wpis był dość ciężki i poważny, dlatego dzisiaj przychodzę do was z czymś przyjemniejszym. Jesień jest totalnie moją ukochaną porą roku. Wiecie, te kolory, nostalgia, ta atmosfera. Jestem zdecydowanie zimnolubna i nienawidzę lata. Rozumiem jednak że nie wszyscy podzielają moje zamiłowanie do jesieni, więc przychodzę z tegorocznymi ulubieńcami aby choć trochę wam ten czas umilić. Oczywiście możecie sięgnąć po wymienione przeze mnie pozycje o każdej porze roku, jednak najbardziej polecam jesienią i zimą :)
Co czytać?
Z tym czasem w roku, najbardziej kojarzy mi się siedzenie cały dzień pod kocykiem z ciepłą aromatyczną herbatką i porywającą książką. Istnieją takie które są wręcz stworzone na zimne wieczory przed kominkiem lub po prostu z termoforkiem. Na pewno najbardziej klimatycznym gatunkiem są thrillery, horrory i powieści kryminalne. Oczywiście mam tutaj też coś dla osób które poddczas jesieni wpadają w sezonową depresję.
Gorąco polecam moje dwie ulubione książki czyli "Szeptacz" oraz "Kredziarz" które są genialną mieszanką thrillera i kryminału. Zachwycają swym surowym stylem, zaskakują, i są naprawdę niepokojące więc dla mnie ideał. Z tego gatunku polecam również książkę "Pacjentka" którą przeczytałam ciągiem, robiąc jedynie krótkie przerwy na jedzenie i toaletę. Po jej skończeniu byłam tak poruszona i rozwalona psychicznie, że z godzinę patrzyłam w ścianę i rozmyślałam o tej historii. Warto też zapoznać się z "Zapisane w wodzie", "Dziewczyna z pociągu", oraz horrorem "Czynnik diabła".
Jesiennym smutasom i nie tylko, wręcz wpycham wszystkie książki mojej ulubionej autorki Reginy Brett. Nigdy nie sądziłam że sięgnę po literaturę tego typu, ponieważ odrzucały mnie niektóre książki ze względu na umieszczaniu boga w tytule np. "Bóg nigdy nie mruga" czy "Bóg zawsze znajdzie ci pracę". I mówię w myślach "Oho, zaraz będą jakieś kazania katolickiej fanatyczki", NIC BARDZIEJ MYLNEGO! Owszem, pani Regina jest bardzo związana z bogiem i wplata te relacje czasem w tekst, ale jest to tak subtelne że naprawdę nie ma się czego obawiać. Przy tych książkach płakałam i śmiałam się na zmianę. Czułam się jakby była przy mnie, przytulała mnie i głaskała po głowie. To co przeżyłam wewnętrznie przy ich czytaniu, to jest coś niesamowitego i nie do opisania. Nie było żadnych kazań i nawoływania do nawrócenia, i o dziwo było baaardzo mało boga. Zamiast tego nauczyłam się kochać siebie i patrzeć na świat z przymrużeniem oka. Szczególnie polecam jej książkę "Mów własnym głosem", ponieważ to ona najbardziej mną pozytywnie zawładnęła. Co więcej, została ona wydana tylko w Polsce dla nas 😊
Do wszystkich pozycji wstawię wam linki abyście sami mogli wybrać to czego akurat najbardziej potrzebujecie, oraz żebyście sami nie musieli tego szukać. Znalazłam sklepy gdzie dostaniecie je najtaniej.
Seria ulubieńców pojawiła się zupełnie spontanicznie i nie była w planie, jednak na początku zamysł był taki abym zawarła wszystkie "kategorie" w jednym poście. Zauważyłam że wtedy ten wpis byłby długalaśny, przez co też mniej przyjemny do czytania. Zależy mi na tym aby bloga mogły czytać osoby które mają mało czasu w ciągu dnia na takie rzeczy przez np. pracę czy obowiązki domowe. Piszę dla was i chciałabym aby wszystko było czytelne i przyjemne. Zachęcam do sugestii co mogłabym jeszcze poprawić żeby Runa była jak najlepszą wersją siebie. Możecie pisać w komentarzach oraz na moim instagramie KLIK
Miłego czytania ✋


Komentarze
Prześlij komentarz